Tłusty Czwartek – czyli o tym ile pączków może zjeść mój pies.

Dziś tłusty czwartek, dzień, w którym z dietetycznego punktu widzenia pozwalamy sobie na więcej.

Kiedy w naszym otoczeniu pojawia się więcej słodkości, również nasze Kochane Pieski częściej otrzymują produkty nietypowe. Niestety część z nich jest dla pupili absolutnie zakazana. Poniżej podajemy ich wykaz i omawiamy potencjalne działania niepożądane.

Czekolada i kakao.

Dla psa to słodki wróg nr 1. Zawarte w czekoladzie metyloksantyny: teobromina, kofeina, teofilina są śmiertelnie toksyczne – psy nie posiadają odpowiednich enzymów pozwalających na rozłożenie tych substancji do form bezpiecznych. Dawka śmiertelna teobrominy dla naszego ulubieńca to 100–200 mg na kilogram masy jego ciała, ale już 20 mg/kg m.c. daje objawy zatrucia. Biorąc pod uwagę, że mleczna czekolada zawiera 200 mg teobrominy na 100 g, łatwo policzyć, że zjedzenie tabliczki tego przysmaku przez psa o masie 10 kg da objawy zatrucia.

Rodzynki i winogrona.

Są toksyczne dla psów, prowadzą do niewydolności nerek. Niestety nie są znane dokładne dawki trujące, dlatego najlepiej unikać rodzynek i winogron w ogóle. Warto też pamiętać, że rodzynki (oraz suszone morele i inne bakalie sprzedawane w torebkach) konserwowane są dwutlenkiem siarki, który niszczy cenne witaminy, m.in. B12 i może silnie uczulać.

Świeże ciasto drożdżowe.

Zawarte w nim drożdże pęcznieją w przewodzie pokarmowym psa, mogąc wywołać wzdęcia, ból i niestrawność, a w skrajnych przypadkach nawet perforację żołądka. W dodatku w żołądku psa dochodzi o fermentacji alkoholowej drożdży, więc pies może mieć objawy podobne do zatrucia alkoholem.

Proszek do pieczenia i soda oczyszczona używane w wypiekach.

Wywołują ubytek elektrolitów i w następstwie skurcze mięśni. Może to prowadzić nawet do zatrzymania akcji serca (które również jest mięśniem).

Pączki i inne tłuste słodycze, np. chałwa, faworki, donuty. Regularne częstowanie psa jedzeniem o wysokiej zawartości tłuszczu powoduje – prócz otyłości, rzecz jasna – biegunkę, alergię, niestrawność, wymioty, a nawet uszkodzenie trzustki.

Słodzik ksylitol.

To popularny zamiennik cukru, dodawany do cukierków, gum do życia i „dietetycznych” słodkich przekąsek. Dla psa ta substancja jest wysoce toksyczna i uszkadza wątrobę prowadząc nawet do śmierci. Jeśli pies zje więcej niż 100 mg ksylitolu na 1 kg masy swego ciała, dochodzi do potężnego wyrzutu insuliny i hipoglikemii (znacznego obniżenia poziomu cukru we krwi), a więc: osłabienia, wymiotów, drgawek, spowolnienia akcji serca, zaburzenia oddechu i krążenia, a nawet śpiączki i śmierci. Ksylitol pozyskuje się z soku brzozowego.

Cukier.

Jest to pokarm, którego pies nigdy nie powinien poznać. Pomijając, że regularne spożywanie cukru dodawanego do różnych przekąsek powoduje nadwagę, to jeszcze rozmaite barwniki, polepszacze i konserwanty dodawane do słodyczy są bardzo silnymi alergenami. Słodycze powodują niestawność, a nagły skok poziomu cukru we krwi wywołuje ogólne zaburzenie funkcjonowania organizmu zwierzęcia.

 A co z pytaniem tytułowym – „Ile pączków może zjeść mój pies”? 

Myślę, że po lekturze tego artykułu każdy będzie umiało właściwie na nie odpowiedzieć. Jeśli natomiast chcemy sprawić naszemu zwierzakowi „słodką przyjemność” pamiętajmy, że istnieją smakołyki przeznaczone dla zwierząt i to takie, które dostarczą naszym pupilom mnóstwo radości. Jeśli chcemy sprawić im przyjemność, sięgajmy właśnie po takie zaprojektowane do ich potrzeb smakołyki.